
1/ „NIKIFOR – malarstwo i rysunek ''– 18.01.2007 – 23.02.2007 r.
Eksponowane w Muzeum myślenickim prace w liczbie 21 – 19 akwarel i 2 rysunki - pochodziły ze zbiorów Muzeum im. prof. St. Fischera w Bochni.
Nikifor /1895-1968/ - fascynująca postać sztuki europejskiej XX wieku. Malarz uliczny i analfabeta, który zyskał sławę równą najwybitniejszym współczesnym polskim artystom.Uprawiał sztukę w skrajnie niekorzystnych warunkach materialnych, gdyż większość życia spędził w ogromnej biedzie, często bezdomny, samotny, niezrozumiany, na przekór losowi postanowił zostać malarzem i cel swój osiągnął.
Nikifor zaliczany jest do najwybitniejszych „naiwnych” w historii malarstwa. Pozostawił po sobie ok. 40 tys. obrazków i rysunków.
Dzisiaj obrazami jego szczycą się wielkie muzea i kolekcjonerzy dzieł sztuki na całym świecie.
Przez całe życie Nikifor był bardzo mocno związany z Krynicą, gdzie mieszkał i tworzył. Był barwną postacią, swoją "przenośną pracownię" rozkładał codziennie w różnych punktach uzdrowiska, z widzenia znali go więc wszyscy mieszkańcy i kuracjusze. Pomimo to, Nikifor do dzisiaj pozostał osobą tajemniczą a jego życie i twórczość obrosły wieloma legendami.
Obrazki Nikifora przedstawiające krynickie wille, cerkiewne wnętrza, postacie proroków, stacje kolejowe, drewnianą architekturę Beskidów przemawiają do widza swoim specyficznym urokiem pozornej prostoty z jednocześnie doprowadzoną do doskonałości kolorystyką, która stawia tego niewykształconego Łemka na wyżynach sztuki.
2/ „REMBRANDT – grafika ''- 11.05.2007 – 30.07.2007 r.
„Mamy prawo nazywać Rembrandta czarodziejem. Nie jest to bowiem łatwy zawód”.
Vincent van Gogh
Rembrandt van Rijn (1606-1669) to jeden z najwybitniejszych malarzy wszechczasów. Artysta jest także uznawany za mistrza i niedościgły wzór w posługiwaniu się sztuką graficzną, szczególnie akwafortą.
Kolekcję 273 dzieł wykonanych tą techniką prezentowało Muzeum Regionalne w Myślenicach.
Rembrandt pozostawił około 700 obrazów, 2000 rysunków oraz prawie 300 grafik. Muzeum myślenickie pokazało zatem niemal kompletną spuściznę graficzną mistrza.
Swoje grafiki Rembrandt stworzył w latach 1628-1665. Były to wizerunki matki, sceny z Nowego i Starego Testamentu, święci, holenderskie pejzaże, sceny rodzajowe, alegoryczne, batalistyczne i literackie, akty oraz mistrzowskie w przekazie portrety. Zwłaszcza z tych ostatnich artysta jest szczególnie znany. Mistrz nie kryje w nich niedoskonałości ludzkiego ciała oraz oznak nieuchronnej starości. Często odwzorowuje stan psychiczny czy emocje portretowanego. Dotyczy to również licznych autoportretów. Studiując je, jesteśmy świadkami artystycznej i emocjonalnej ewolucji Rembrandta.
Vincent van Gogh mówił: ”Portrety malowane przez Rembrandta ... to coś więcej niż natura, to wygląda na objawienie”.
Historia powstania grafik składających się na kolekcję prezentowaną w „Domu Greckim”: W 1864 roku Georges Duplessis, dyrektor francuskiej Biblioteki Narodowej przy Luwrze i konserwator paryskiego Gabinetu Rycin, autor do dziś uznawanych za kanoniczne katalogów dzieł i wydruków starych grafik otrzymał od rządu francuskiego zadanie znalezienia odpowiednich środków, które uratowałyby przed zniszczeniem wskutek procesu płowienia i niszczenia papieru grafiki Rembrandta, znajdujące się w wielu zbiorach prywatnych oraz w Luwrze. Miał też oczyścić i zakonserwować istniejące jeszcze płyty miedziorytnicze oraz odtworzyć według grafik te płyty, które zaginęły. Georges Duplessis zlecił jednemu z najwybitniejszych rytowników tamtych czasów, geniuszowi grafiki Armandowi Durand to nadzwyczaj czasochłonne i ciężkie zadanie.
Armand Durand i Nicephor opracowali technologię konserwacji starych i podrapanych płyt miedziorytniczych oraz skazanych na zniszczenie grafik, wykonanych na zawierającym kwas papierze. Potrzeba było około sześciu tygodni, aby za pomocą techniki naświetlania lampą łukową odwzorować grafikę na miedzianej płycie, której wgłębienia zgadzały się co do 1/1000 mm z tymi, które ponad 200 lat wcześniej zostały wykonane na płytach przez Rembrandta. Istniejące jeszcze płyty były często zużyte, zabrudzone i podrapane, niektóre z nich pod koniec XVIII wieku 'opracowano na nowo". Ktoś 'dodał" im linie i motywy nie pochodzące spod ręki Rembrandta.
Dzięki akcji ratunkowej Armanda Durand, któremu udało się oczyścić z przeróbek i przywrócić pierwotny stan większości płyt miedzianych, w znacznej części uratowano graficzny dorobek Rembrandta. Do odrestaurowania zużytych lub do odtworzenia nie istniejących już płyt miedzianych używano najwartościowszych materiałów: srebra, amalgamatu, stali, rtęci, miedzi i Bitumu z Morza Martwego. Były to substancje, które poddawano napromieniowaniu przez łuk świetlny, aby ponownie wygrawerować w płycie miedzianej dokładnie takie same wgłębienia, jakie wyszły spod ręki Rembrandta. Ponieważ z pomocą tej metody można było przygotować również płyty miedziane do drukowania pieniędzy, państwo francuskie zakazało produkcji tych płyt krótko po tym, gdy odbitki grafik Rembrandta przygotowane przez Armanda Durand ukazały się na rynku. Dlatego prace należące do tej kolekcji pojawiły się w tak małym nakładzie. Z pierwszych odbitek akwafort Rembrandta tłoczonych w latach 1630-1650 w jego warsztacie częściowo przez mistrza i uczniów zachowało się niewiele egzemplarzy. Część ze starych akwafort Rembrandta została zniszczona przez działanie czasu, m.in. dlatego, że do sporządzonych odbitek użyto zawierających kwas gatunków papieru wyprodukowanego na bazie drewna i celulozy. Grafiki Armanda Durand oparte na dziełach Rembrandta odbite są na specjalnym, najwyższej jakości papierze czerpanym i także dzięki temu są nieprześcignione w swojej świetności i czystości. Theo van Gogh, brat Vincenta van Gogha, zaprzyjaźniony z Armandem Durand, bardzo wysoko cenił wraz z bratem jego kunszt i żałował, że nie udało mu się nabyć niektórych akwafort z nielicznych teczek Duranda.
Wszystkie opracowane przez Armanda Durand grafiki Rembrandta, których odbitki powstały w latach 1865-1867 na zlecenie Luwru, mają na odwrocie papieru czerpanego pieczątkę Duranda, która zaklasyfikowana jest w sporządzonym przez Lugta katalogu pieczątek kolekcjonerskich pod numerem LUGT2934.
Niektórzy krytycy chcieli zdeprecjonować jego dzieło ponieważ sami posiadali wcześniejsze odbitki Rembrandta pochodzące ze starych, porysowanych i częściowo zmienionych pierwotnych płyt miedzianych i w obliczu nieskazitelnych odbitek Duranda obawiali się o wartość swoich kolekcji. Dyskusja na ten temat trwa po dziś dzień. Wobec powyższego, również ze względu na artystyczne i historyczne znaczenie tych unikatowych grafik Rembrandta, istotnym jest, aby podkreślać znaczenie pracy i kunszt Armanda Durand, pamiętając przy tym o rzeczywistym pochodzeniu eksponatów.
Po śmierci Armanda Durand w 1905r. płyty miedziane trafiły do domu wydawniczego Dominique Vincent et Cie w Paryżu. Odbitki opublikowano w książkach francuskiej Biblioteki Narodowej i wydawnictwach Luwru. Płyty te w siedzibie rodziny Vincent odnalazł w 1985 roku pewien amerykański antykwariusz. Z niektórych płyt sporządził później odbitki, które oferowano za cenę 500-2.500 dolarów. Arkusze te w przeciwieństwie do oryginalnych grafik Armanda Durand nie posiadały na odwrocie czerwonego nadruku pieczątki kolekcjonerskiej Lugta. Również gatunki papieru, na których je drukowano, różniły się od papieru czerpanego, używanego w 1865 roku do pierwszego wydania tych prac.
Zbiór grafik Rembrandta, którego powstanie w takim rozmiarze możliwe było tylko dzięki miedzianym płytom zakonserwowanym i odtworzonym przez Armanda Durand, daje jedyną i niepowtarzalną okazję do podziwiania takiej ilości dzieł powstałych pod ręka Rembrandta. Wartość tej kolekcji tkwi także w jej walorach edukacyjnych, daje okazję do kontemplacji i analizy zbioru prac Rembrandta zarówno pod kątem precyzji ich wykonania, jak i przedstawionych treści.
Kolekcja grafik Rembrandta jest unikatem na skalę światową.
Prace pochodziły ze zbiorów prywatnych.
Ekspozycja była prezentowana m.in. we Wrocławiu, Szczecinie, Stalowej Woli, Łodzi, Katowicach, Legnicy. Myślenice to ostatnie miasto w Polsce, gdzie eksponowana była ta wystawa !
3/ SALVADOR DALI – „Boska Komedia”- 9.05.2008 – 25.06.2008 r.
„Malarstwo to tylko maleńka cząstka mojego geniuszu” - nieskromnie pisał o sobie Salvador Dali. Z wiekiem ta bufonada stała się świetną reklamą. Swoje pomysły Dali realizował albo na płótnie, albo w życiu.
Płótna hiszpańskiego twórcy charakteryzuje drobiazgowe dopracowanie szczegółu z irracjonalnym, nasuwajacym skojarzenie z halucynacjami obrazowaniem. Sam Dali określał je, jako „... ręcznie malowane fotografie snów”.
Poza malarstwem artysta spełniał się też w innych dziedzinach sztuki – jako grafik, ilustrator, pisarz, tworzył też scenariusze do filmów, np.”Pies andaluzyjski”, współpracował też z Waltem Disneyem. Oprócz tego reklamował, np. czekoladę, markował swoim nazwiskiem perfumy.
Salvador Dali / 1904 – 1989 / - to najsłynniejsza i najbarwniejsza postać wśród surrealistów. Pozostawił olbrzymi dorobek artystyczny.
Na wystawę prezentowaną w „Domu Greckim” składał się kompletny
cykl 100 oryginalnych drzeworytów, ilustrujących „Boską Komedię” Dantego Alhigieri autorstwa Salvadora Dali.
Jak powstał ten cykl?
Otóż Salvador Dali - otrzymał w 1950 roku od włoskiego rządu zlecenie zilustrowania ekskluzywnego wydania „Boskiej Komedii” z okazji siedemsetnych urodzin Dantego. W latach 1951- 52 wykonał on 100 ilustracji z których każda odpowiada jednej pieśni utworu Dantego: jedna pieśń wstępna i po 33 kompozycje ilustrujące: Piekło (Inferno), Czyściec (Purgatorio) i Raj (Paradiso). Ilustracje te odzwierciedlają w pełni siłę twórczą Dalego, ale także świadczą o Jego staranności i sumienności jako genialnego ilustratora. Przy ich tworzeniu Dali współpracował z dwoma – uznanymi za jednych z najlepszych w świecie – drzeworytnikami – Raymondem Jacquetem i Jeanem Taricco.
Ilustracje do poematu Dantego warsztatowo polegają na „przeniesieniu” akwareli w technikę drzeworytu. Aby uzyskać tak bogate niuanse barw charakteryzujace ten wspaniały cykl, potrzeba było nader skomplikowanych dekompozycji. Każdy kolor oznaczał osobny proces druku, a za tym osobną drewnianą matrycę. Do wykonania drewnianych „klocków” został użyty bukszpan, ponieważ struktura tego drewna i przede wszystkim jego twardość okazały się najodpowiedniejszym materiałem do oddania zróżnicowanego charakteru akwareli. Dali wspólnie z Jacquetem i Tarrico – stworzył ponad 3500 matryc. Do wydrukowania jednego drzeworytu potrzeba było miedzy 30 a 40 osobnych matryc. Dopiero po obejrzeniu dekompozycji można zdać sobie sprawę z nakładu pracy, jaki włożono w stworzenie tego cyklu. Wykorzystano wszelkie artystyczne możliwosci na jakie pozwala technika drzeworytu, aby oddać całą siłę twórczą wyobrażeń artysty. Dlatego „Boska Komedia” w interpretacji Salvadora Dali – jest uznawana za jedno z najznakomitszych dzieł ilustratorskich tego artysty. To cykl fascynujący i genialny jak sam poemat.
Dali, tak jak Dante, nie kryje swoich uczuć i wybucha w płomiennej obronie swoich poglądów i myśli, również wybucha i odsłania swe najgłębsze fobie i uczucia. Obaj autorzy są tytanami uczuć i wyraźnie widać to w ich dziełach. Oglądając przedstawione na wystawie grafiki, warto mieć świadomość, że sam artysta powiedział kiedyś o sobie: „Wiem co jem, ale nie mam pojęcia co czynię”.
Wyjątkowo ciekawym suplementem do wystawy była jedna z bardzo rzadkich dekompozycji, czyli egzemplarz jednej grafiki rozłożony na poszczególne warstwy koloru.
Pozwala ona na nader ciekawy wgląd w proces twórczy, dzięki czemu Państwo mają możliwość prześledzenia etapów powstawania tych wybitnych ksylografii. Dzięki zaprezentowanej dekompozycji wystawa zyskuje istotny aspekt edukacyjny.
Dzieła Salvadora Daliego prezentowane w myślenickim „Domu Greckim” pochodziły ze zbiorów prywatnych marszanda Jakuba Lepa i firmy Lep Art Consulting i pokazywane są od kilku lat w wielu miastach w Polsce i za granicą. Ze względu na wysoki poziom artystyczny cieszą się ogromną popularnością wśród miłośników sztuki.
4/ „ZDZISŁAW BEKSIŃSKI – grafika komputerowa, fotomontaż ''– 23.01.2008 – 26.02.2008 r.
„Twórczość Zdzisława Beksińskiego (...) wykazuje niesłychaną spójność duchową. Przemiany dotyczą technik, środków artystycznych i formalnych (...) Niezmienna pozostaje atmosfera dzieł”.
Wiesław Banach
Muzeum Regionalne w Myślenicach przez miesiąc prezentowało wystawę grafiki komputerowej Zdzisława Beksińskiego. Siedemnaście grafik składających się na tę ekspozycję pochodziło ze zbiorów Galerii Sztuki Współczesnej ESTA w Gliwicach. W Galerii tej prowadzonej przez rodzinę Stapowiczów w kwietniu 1999r. miała miejsce pierwsza w kraju prezentacja grafiki komputerowej Beksińskiego. Artysta ten wielokrotnie gościł w jej progach prezentując także obrazy olejne.
Zdzisław BEKSIŃSKI zajmował się fotografią, rysunkiem, rzeźbą, a także grafiką komputerową. Najpełniej jednak wypowiadał się w malarstwie. Początkowo zajmował się fotografią artystyczną i rysunkiem, a następnie malarstwem i rzeźbą. Znana jest anegdotka o pierwszym obrazie malarza. Otóż Beksiński został poproszony przez przyjaciela o namalowanie obrazu dla żony. Malarz niechętnie spełnił prośbę, ale gdy namalowany obraz nie spodobał się obdarowanej, Beksiński namalował kolejny. Ten również nie zyskał uznania w oczach kobiety. Tak powstały więc pierwsze obrazy Beksińskiego.
Artysta mieszkał w Sanoku 22 lata, zajmując się głównie fotografią artystyczną. Wiesław Banach - dyrektor Muzeum Historycznego w Sanoku wspomniał, że prace te - jak uważał sam artysta - "zbyt go obnażały". Beksiński spalił je w ogrodzie, nie pozostawiając żadnej dokumentacji.
Mało kto kojarzy Beksińskiego z czarno-białymi zdjęciami. Jednak to właśnie one rozpoczęły jego drogę do wielkiej sławy. Jego fotografie przedstawiały ludzkie postacie, często w niecodziennych pozach: skulone, jakby bały się czegoś, owinięte sznurkami, deformującymi ich ciała. Robił zdjęcia piękne, estetyczne, ale zarazem brutalne. Beksiński "pastwi" się nad żywą osobą, sadystycznie deformuje ciała ludzkie. To motywy często spotykane w późniejszej twórczości artysty.
Jednak to twórczość malarska, przyniosła mu pierwsze sukcesy.W latach 70 i 80 XX wieku stał się popularny zarówno w kraju jak i za granicą. Jego obrazy pokazywane były w prestiżowych galeriach na całym świecie, m.in. we Włoszech, Niemczech, Francji, Belgii. Artysta jako jedyny Europejczyk miał stałą ekspozycję w Muzeum Sztuki w japońskiej Osace.
Niezwykła siła wyobraźni swobodnie uzewnętrzniła się w jego obrazach. Do własnej formy wypowiedzi, stworzenia warsztatu artystycznego dochodził Beksiński żmudną, zupełnie samotną pracą bez korekt profesorów i kolegów. Beksiński otwierał się na podświadomość, nie bojąc się tego, co w niej znajdzie i z tych właśnie doświadczeń zaczęło się kształtować malarstwo "okresu fantastycznego". Utrwaliła się też wtedy technika, której artysta pozostał do końca wierny - malarstwo olejne na płycie pilśniowej.
Zarzucano Beksińskiemu różnego rodzaju niekonsekwencje formalne i odejście od postimpresjonistycznej koncepcji obrazu jako płaszczyzny malarskiej zapełnionej w określonym porządku. Ład obrazów Beksińskiego miał naturę czysto psychologiczną. Dokonał też rzeczy niespotykanej: wzbudził zainteresowanie masowego odbiorcy, dość przecież obojętnego na wszelkie sprawy sztuki najnowszej.
Artysta nie nadawał tytułów swoim obrazom.Uparcie utrzymywał, że nie ma w nich żadnych symboli. Uważał je za swoją subiektywną wizję świata. Rzadko też je komentował.
Fascynacja Beksińskiego techniką nie pozostała bez wpływu na jego twórczość. Na początku tat 90 XX w. zajął się grafiką komputerową. Technika ta dawała możliwość tworzenia skomplikowanych kompilacji. Artysta często wykorzystywał swoje dawne obrazy, które zeskanowane i „zmiksowane” służyły do osiągnięcia nowych, nieoczekiwanych efektów. Nastrój dzieł także się zmienił – stały się pogodniejsze. Gdy po pewnym czasie powrócił do malowania, jego obrazy zachowały ten nowy radosny rys.
W ostatnich latach życia artystę dosięgły tragedie: najpierw zmarła mu żona, rok później, w Wigilię 1999 roku, syn Tomasz (wybitny tłumacz i znany dziennikarz muzyczny) popełnił samobójstwo.
21 lutego 2005 r. został zamordowany we własnym mieszkaniu.
Muzeum Zdzisława Beksińskiego znajduje się w Miejskiej Galerii Sztuki w Częstochowie. Największy zbiór dzieł Beksińskiego można zobaczyć w Muzeum Historycznym w Sanoku.
Czy sztuka Zdzisława Beksińskiego prowadzi nas ku rozpaczy, czy też działa działa na zasadzie catharsis i daje choć odrobinę nadziei?
5/ „GUNTER GRASS – grafika''- 6.02.2009 – 4.03.2009 r.
„Rysuję zawsze, także wtedy gdy nie rysuję, bo właśnie piszę lub koncentrując się nic nie robię.
I także podczas rysowania piszą się dalej gdzie indziej zaczęte zdania. Pisanie znosi czas, przyspieszając lub spowalniając go. Rysowanie sprzyja oszczędniejszej formie wyrazu (...)
G. Grass
Na wystawę w „Domu Greckim” składało się 48 grafik wykonanych w latach 1972 – 2007, głównie w technice litografii, akwaforty i algrafii autorstwa wybitnego niemieckiego pisarza i artysty Guntera Grassa . Pochodziły one ze zbiorów Galerii Sztuki Współczesnej „Esta” w Gliwicach, z którą Muzeum myślenickie współpracuje od roku. Ze względu na wysoki poziom artystyczny cieszą się dużą popularnością wśród miłośników sztuki.
Gunter Grass urodził się 16 października 1927 roku w Gdańsku - Wrzeszczu. Jego ojciec był kupcem niemieckim, matka Kaszubką. Uczył się do 1944 roku w szkole podstawowej a później w gimnazjach w rodzinnym Gdńsku. We wrześniu 1944 roku został pomocnikiem obrony przeciwlotniczej a w listopoadzie wcielony został do służby w Waffen-SS, lekko ranny trafił do szpitala wojskowego a potem na krótko do obozu jenieckiego w Bawarii.
W
latach 1948-1952 studiował rzeźbę i malarstwo w Akademii Sztuk
Pięknych w Duseldorfie u profesorów Seppa Magesa i Otto
Pankoka, później przeniósł sie do Berlina Zachodniego,
gdzie podjął studia rzeźbiarskie w Wyższej Szkole Sztuk Plastycznych
u znanego rzeźbiarza Karla Hartunga, które ukończył w 1956.
Grass był działaczem SPD. Przez ponad 20 lat należał do grupy literackiej 47, koła pisarzy zachodnioniemieckich, austriackich i szwajcarskich, których łączył protest przeciwko faszyzmowi
i postulat literatury zaangażowanej społecznie. Sławę przyniosła mu „Trylogia gdańska”, złożona z dzieł : „Blaszany bębenek”, „Kot i mysz”, „Psie lata”, z których pierwsze jest najbardziej znane.
„Blaszany bębenek” to groteskowo- naturalistyczna powieść, której adaptację filmową w 1979 r. stworzył Volker Schlondorff. Cała „Trylogia Gdańska” traktująca o rozwoju faszyzmu i epizodach wojennych, umiejscowiona jest w Gdańsku - mieście na pograniczu kulturowym, „małej ojczyźnie” Polaków i Niemców żyjących razem od setek lat.
Inne znane utwory Grassa to: „Z dziennika ślimaka”, „Szczurzyca”, „Wróżby kumaka”- powieść o polsko-niemieckim pojednaniu, powieści „Rozległe pole” i „Pełzanie rakiem”, zbiór stu historii „Moje stulecie”, wiersze „Rzeczy znalezione dla nieczytających” i „Ostatnie tańce”, wspomnienia „Przy obieraniu cebuli”, liryki „Głupi August”.
Gunter Grass jest także autorem sztuk teatralnych.
Równolegle do twórczości literackiej Grass tworzy rysunki, akwarele, doskonale posługuje się technikami graficznymi - litografią, akwafortą, akwatintą, algrafią i techniką suchej igły, a także rzeźbi w brązie i glinie.
Wszystkie jego prace wchodzą we wzajemne relacje z przekazem literackim.
Pisze o tym : „Rysowanie i pisanie czerpią wzajemnie z siebie ...”
„Zobaczcie – mówi rysunek - jak mało słów potrzebuję”, „ posłuchajcie – mówi poemat – co jest między wierszami”.
G. Grass jest laureatem wielu prestiżowych nagród, w tym nagrody Nobla w dziedzinie literatury w 1999 roku.
W 1993r. Rada Miasta przyznała pisarzowi tytuł Honorowego Obywatela Miasta Gdańska. W 2002r. w Lubece nastąpiło otwarcie Domu G. Grassa .
Adres
ul. Jana Sobieskiego 3
32-400 Myślenice
Kontakt
tel/fax: (0-12) 272 02 11
e-mail: muzeum.myslenice@
gmail.com
Polecamy:
Spotkania z muzyką organową:
Aktualności
Galeria
Warsztaty w Muzeum
Projekt RSO